Recenzja zegarka Suunto 5 - mały, ale wariat

Zegarek Suunto 5

Czy można kupić zegarek treningowy, który będzie miał dobry GPS, wytrzymałą baterię, funkcje nawigacyjne, tryb multisport i nie będzie kosztował fortuny? Okazuje się, że pomimo ogromnej oferty zegarków na rynku, znalezienie spełniającego wszystkie powyższe kryteria nie jest takie proste. Jedną z propozycji takiego urządzenia jest Suunto 5.

Czytaj dalej

25 km po TPK, czyli o tym, jak LSD rozjaśnia umysł

Węglowa droga

Do Trójmiejskiego Ultra Track zostało niespełna 1,5 miesiąca. Dystans ponad 42 kilometrów to może nie jakieś tam wielkie ultra, ale wymaga wybiegania odpowiedniej ilości kilometrów. Dlatego wybrałem się dziś na dłuższą wycieczkę biegową po szlakach Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Razem wyszło ponad 25 km porządnego biegania.

Czytaj dalej

City Trail, czyli wchodzimy na wyższe obroty

Uczestnicy biegu City Trail

Wystartowałem dziś w City Trail Trójmiasto. Tak moi mili - postanowiłem, po ponad rocznym lenistwie, trochę pościgać się na krótkim dystansie. Przy okazji przypomniałem sobie, jak to jest lecieć prawie na maksa, z rezerwami powietrza w płucach oraz tętnem na granicy tętna maksymalnego. Było super!

Czytaj dalej

Wycieczka biegowa Szlakiem Skarszewskim

Zdjęcie przedstawiające oznaczenia Szlaku Skarszewskiego

Postanowiłem urozmaicić swoje treningi i wrócić do wycieczek biegowych po trójmiejskich szlakach turystycznych. Na pierwszy ogień poszedł fragment Szlaku Skarszewskiego. Pokonałem dziś krótki, bo liczący 16 km odcinek. Ale jak to się mówi, nie liczy się ilość, a jakość. A 500 metrów przewyższenia, zrobione na kilkunastu kilometrach, gwarantuje dobre jakościowe palenie mięśni.

Czytaj dalej

Relacja z Garmin Ultra Race Gdańsk 2019

Numer startowy i medal z biegu Garmin Ultra Race

Wspominałem ostatnio o moich planach startowych na najbliższe miesiące. Przypomnę, że pierwszą pozycją w moim kalendarzu startowym był Garmin Ultra Race na dystansie 27 km. Wybór dystansu nie był przypadkowy, ponieważ te 27 km to nie tyle dużo, żeby się zajechać, ale wystarczająco, żeby sprawdzić, na jakim poziomie wytrenowania jestem. Bieg ukończony, diagnoza postawiona – jesz jak świnka, to kwiczysz jak świnka.

Czytaj dalej